29 września 2018

Maria_Ejchart_Dubois_zdjecie

Wywiad Ewy Ivanovej z Marią Ejchart-Dubois, przedstawicielką KOS (Wyborcza.pl)


Udostępnij

Gdy sędziowie zaczynają się bać, obywatele powinni bać się jeszcze mocniej. Ewa Ivanova: Zagadka. „Egzotyczna koalicja instytucji pozarządowych”, która walczy z rządem. O kim mowa? Maria Ejchart-Dubois: Nie mam pojęcia. A może chodzi o nas? Tak prorządowe media ochrzciły Komitet Obrony Sprawiedliwości (KOS), który powstał w czerwcu. Pani organizacja, Stowarzyszenie im. prof. Zbigniewa Hołdy, także […]


Gdy sędziowie zaczynają się bać, obywatele powinni bać się jeszcze mocniej.

Ewa Ivanova: Zagadka. „Egzotyczna koalicja instytucji pozarządowych”, która walczy z rządem. O kim mowa?

Maria Ejchart-Dubois: Nie mam pojęcia. A może chodzi o nas?

Tak prorządowe media ochrzciły Komitet Obrony Sprawiedliwości (KOS), który powstał w czerwcu. Pani organizacja, Stowarzyszenie im. prof. Zbigniewa Hołdy, także jest jego członkiem.

Nie ma nic egzotycznego w tym, że ludzie łączą swoje siły w obronie wartości. Egzotyką natomiast nazwałabym powierzenie próby reformy wymiaru sprawiedliwości tym, którzy chcą go uczynić służebnym wobec władzy politycznej. A KOS to szerokie partnerstwo inicjatyw i organizacji pozarządowych. Początkowo ośmiu, a teraz 12. Wszystkie od lat działają w Polsce na rzecz praw człowieka i ochrony praworządności.

Prorządowe portale piszą także, że KOS to twór, który „chce walczyć z rządem i z jego reformami”.

KOS z nikim nie walczy. Jest po to, by bronić. Powstał w odpowiedzi na zmiany, które zachodzą w ostatnich latach w wymiarze sprawiedliwości. Impulsem do powołania KOS-u było wejście w życie ustaw o sądach powszechnych, Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym, które poważnie ograniczyły niezależność sądów i niezawisłość sędziowską, a co za tym idzie, również niezawisłość adwokatów, radców prawnych, prokuratorów i pozostałych prawników.

Aby wymiar sprawiedliwości był niezależny, niezależni lub niezawiśli muszą być wszyscy aktorzy, którzy biorą udział w spektaklu wymierzania sprawiedliwości. Sędziowie muszą być niezawiśli, prokuratorzy muszą mieć swobodę w podejmowaniu niezależnych decyzji, a obrońcy – z definicji niezależni – muszą mieć zapewnioną możliwość realnej obrony swych klientów. Ostatnie zmiany w prawie to próby ograniczenia niezawisłości i niezależności osób wykonujących zawody prawnicze. Ich efektem są szykany wobec sędziów, prokuratorów i obrońców oraz naciski na nich. KOS jest po to, by monitorować i rejestrować przypadki ingerencji władzy w tę niezależność. Oferujemy też pomoc tym, którzy są represjonowani. Pomoc prawną i wsparcie moralne.

(…)

W jaki sposób prawnicy są teraz represjonowani?
Obserwujemy różne formy represji. Częste są miękkie środki nacisku. Pośrednie. Na przykład kontrole urzędu skarbowego, niekończące się kontrole oświadczeń majątkowych dokonywane przez służby. To się już teraz dzieje, przykładem są działania podejmowane wobec sędziego Waldemara Żurka. Ale to może być także zorganizowany hejt i dyskredytacja prawników w mediach. Wyszukiwanie i nagłaśnianie informacji z ich życia osobistego.

Spotykamy się także z całą paletą działań służbowych, które mają stanowić dla sędziów jasny sygnał, że ich działalność na rzecz państwa prawa nie podoba się władzy. W tym celu dokonuje się tzw. trzepania akt sędziego z ostatnich lat – weryfikowane są jego sprawy w poszukiwaniu bliżej nieokreślonych przewinień służbowych. Zdarzają się też przenoszenia sędziego do innego wydziału wbrew jego woli i wbrew ekonomice procesowej albo odwołania z delegacji.

W sędziów uderza się też postępowaniami dyscyplinarnymi. Jak?
To potężna broń. Po zmianach w prawie całe postępowanie dyscyplinarne wobec sędziów znajduje się pod kontrolą ministra sprawiedliwości.

(…)

A jeśli ktoś powie, że KOS histeryzuje z tym zagrożeniami? Że wyolbrzymiacie.
Bardzo bym chciała, żeby się okazało, że histeryzujemy. Kiedy powstawał KOS, życzyliśmy sobie, żebyśmy mieli jak najmniej pracy. I abyśmy mogli się jak najszybciej rozwiązać. Mamy w swych organizacjach co robić i chcielibyśmy wrócić do swoich codziennych zadań.
Jesteśmy zwyczajnie zmęczeni tym zamierzonym chaosem prawnym i informacyjnym. Kiedyś nie było sporów o podstawy, o to, co jest wyrokiem, a co nie, kto jest sędzią, a kto nie, co jest prawem, a co jest jego naruszeniem. Przez ostatnie trzy lata wyrażenie „naruszenie konstytucji” słyszeliśmy już tyle razy, że czujemy się znieczuleni i przywykliśmy do łamania prawa.

 

Tekst autorstwa Ewy Ivanovej

Pełna wersja wywiadu: Wyborcza.pl „Dzisiaj biorą się za sędziów. Jutro za ciebie”.