20 listopada 2020

Bodnar: Władza pokazuje, że można próbować go złamać. Tuleya, to nie jest jeden z wielu sędziów


Udostępnij

„Chodzi o ciągłe wywieranie mrożącego skutku na sędziów, aby orzekali zgodnie z tym, jakie są wyrażone bądź niewyrażone oczekiwania partii rządzącej. Jeżeli władza pokazuje, że może zastraszyć, upokorzyć, pozbawiać możliwości orzekania najodważniejszego sędziego w Polsce, to znaczy, że władza może do każdego sędziego się przyczepić. Jeśli władza pokazuje, że takiego sędziego można też próbować złamać, […]


„Chodzi o ciągłe wywieranie mrożącego skutku na sędziów, aby orzekali zgodnie z tym, jakie są wyrażone bądź niewyrażone oczekiwania partii rządzącej. Jeżeli władza pokazuje, że może zastraszyć, upokorzyć, pozbawiać możliwości orzekania najodważniejszego sędziego w Polsce, to znaczy, że władza może do każdego sędziego się przyczepić. Jeśli władza pokazuje, że takiego sędziego można też próbować złamać, to jak ma się czuć sędzia, który ma osądzić jakąś sprawę dotyczącą polityków partii rządzącej – mówi Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich.”

Dorota Roman: Czy orzeczenie wydane przez Izbę Dyscyplinarną SN jest legalne? 

Dr hab. Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich, prof. Uniwersytetu SWPS: Moim zdaniem Izba Dyscyplinarna SN od 8 kwietnia br. nie powinna w ogóle działać w sprawach ani dyscyplinarnych, ani w sprawach immunitetowych. A tym bardziej tych immunitetowych, które prowadzą dokładnie do tych samych, a nawet dalszych konsekwencji niż sprawy dyscyplinarne. Jeżeli spojrzymy na to orzeczenie z perspektywy prawa unijnego i tego, że Polska jest związana traktatami, ale także jurysdykcją Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, to Izba Dyscyplinarna nie powinna była wydać tego orzeczenia. W ogóle nie powinna w tych sprawach działać.”

Tekst pochodzi z portalu Archiwum Osiatyńskiego

Pełna treść artykułu: Bodnar: Władza pokazuje, że można próbować go złamać. Tuleya, to nie jest jeden z wielu sędziów